Wybór pierwszej lustrzanki cyfrowej to ekscytujący, ale często przytłaczający moment dla każdego początkującego fotografa. Ten kompleksowy przewodnik ma za zadanie rozwiać wszelkie wątpliwości, przedstawić kluczowe aspekty wyboru sprzętu i pomóc Ci podjąć świadomą decyzję zakupową, dopasowaną do Twoich potrzeb i budżetu.
Lustrzanka na początek czy warto w nią zainwestować w 2026 roku?
- Lustrzanki cyfrowe w 2026 roku to wciąż bardzo dobry i budżetowy wybór na start przygody z fotografią.
- Ich główne atuty to niska cena (szczególnie na rynku wtórnym), świetna ergonomia, długa praca na baterii oraz ogromna dostępność tanich, używanych obiektywów.
- Dla początkujących w zupełności wystarczająca jest matryca APS-C oraz podstawowe systemy autofokusa z 9-11 punktami.
- Polecane modele na start to m.in. Canon EOS 250D, Nikon D5600 (nowe) oraz Canon EOS 80D, Nikon D7200 (używane).
- Rynek wtórny to doskonałe źródło sprzętu, pozwalające na zakup zaawansowanych korpusów w atrakcyjnych cenach.
- Ważne, by nie wydawać całego budżetu na sam korpus warto przeznaczyć środki na dodatkowy obiektyw, np. stałoogniskowy 50 mm f/1.8.

Lustrzanka w 2026 roku: Czy nadal warto na nią postawić?
Na początku 2026 roku, mimo absolutnej dominacji aparatów bezlusterkowych na rynku nowości, lustrzanki cyfrowe (DSLR) w Polsce wciąż utrzymują bardzo silną pozycję, zwłaszcza jako wybór dla początkujących. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na ich budżetowy charakter. Nowe modele amatorskie są wprawdzie rzadkością, ale sprawdzone konstrukcje wciąż są dostępne i oferują świetne możliwości za rozsądną cenę. Co więcej, rynek wtórny to prawdziwa skarbnica, gdzie za ułamek ceny możemy nabyć naprawdę zaawansowany sprzęt. Główne atuty lustrzanek to ich niska cena (szczególnie na rynku wtórnym), świetna ergonomia, która zapewnia pewny chwyt, długa praca na baterii co jest nieocenione podczas dłuższych sesji oraz ogromna dostępność tanich, używanych obiektywów do systemów Canon EF/EF-S i Nikon F. To sprawia, że lustrzanka jest nadal bardzo atrakcyjną opcją na start przygody z fotografią.Kto wygrywa w starciu gigantów: Lustrzanka kontra bezlusterkowiec
To jest kluczowe pytanie, które zadaje sobie każdy początkujący fotograf. Czy w dobie bezlusterkowców, które zdominowały rynek, lustrzanka ma jeszcze sens? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od Twoich priorytetów. Spójrzmy na to z perspektywy świeżaka w świecie fotografii.
| Zalety lustrzanki | Zalety bezlusterkowca |
|---|---|
| Niższa cena zakupu (korpus + obiektyw) | Mniejszy rozmiar i waga |
| Bardzo duży i tani rynek wtórny obiektywów (Canon EF/EF-S, Nikon F) | Wizjer elektroniczny (EVF) pokazujący obraz "na żywo" (widoczny efekt zmiany ustawień przed zrobieniem zdjęcia) |
| Wizjer optyczny (OVF) brak opóźnień, naturalny obraz | Zazwyczaj lepszy autofokus (szczególnie w trybie wideo i ze śledzeniem oka) |
| Lepsza żywotność baterii | Cicha praca (migawka elektroniczna) |
| Wygodna ergonomia (duży, pewny uchwyt) | Lepsze możliwości wideo |
Zalety lustrzanki, o których sprzedawcy bezlusterkowców nie chcą mówić
Jako ktoś, kto przez lata pracował na lustrzankach, mogę śmiało powiedzieć, że mają one wiele atutów, które są szczególnie cenne dla początkujących. Oto kilka z nich:
- Niższa cena zakupu: To chyba najważniejszy argument. Za cenę przeciętnego bezlusterkowca z obiektywem kitowym, często możesz kupić znacznie bardziej zaawansowaną lustrzankę z dwoma, a nawet trzema obiektywami na rynku wtórnym. To pozwala na większą elastyczność w budżecie.
- Bardzo duży i tani rynek wtórny obiektywów: Systemy Canon EF/EF-S i Nikon F to prawdziwe kopalnie świetnych, używanych obiektywów. Możesz znaleźć doskonałe szkła za ułamek ich pierwotnej ceny, co jest nieocenione, gdy dopiero zaczynasz i nie wiesz, w jakim kierunku rozwinie się Twoja pasja.
- Wizjer optyczny (OVF): To jest coś, co ja osobiście bardzo cenię. Patrzysz przez wizjer i widzisz świat takim, jaki jest naprawdę, bez żadnych opóźnień czy cyfrowych ulepszeń. Dla wielu to bardziej naturalne i przyjemne doświadczenie.
- Lepsza żywotność baterii: Lustrzanki, dzięki swojej konstrukcji, zużywają mniej energii. Oznacza to, że możesz fotografować dłużej na jednym ładowaniu, co jest ogromną zaletą, zwłaszcza gdy jesteś w terenie i nie masz dostępu do gniazdka.
- Wygodna ergonomia: Większość lustrzanek ma solidny, głęboki uchwyt, który sprawia, że aparat pewnie leży w dłoni. To jest bardzo ważne, zwłaszcza gdy dopiero uczysz się trzymać aparat stabilnie.
Kiedy bezlusterkowiec będzie jednak lepszym pomysłem?
Oczywiście, bezlusterkowce to nie tylko marketingowa nowinka mają swoje niezaprzeczalne zalety, które mogą przeważyć szalę dla niektórych początkujących. Oto sytuacje, w których bezlusterkowiec może okazać się lepszym wyborem:
- Mniejszy rozmiar i waga: Jeśli często podróżujesz i zależy Ci na jak najlżejszym i najmniejszym sprzęcie, bezlusterkowiec będzie idealny. Łatwiej zmieści się w plecaku czy torebce.
- Wizjer elektroniczny (EVF): Choć ja wolę optyczny, wizjer elektroniczny ma jedną ogromną zaletę: pokazuje obraz "na żywo" z uwzględnieniem wszystkich ustawień. Widzisz, jak zdjęcie będzie wyglądać, zanim jeszcze naciśniesz spust migawki. To świetne do nauki i eksperymentowania.
- Zazwyczaj lepszy autofokus: Bezlusterkowce często mają bardziej zaawansowane systemy AF, zwłaszcza jeśli chodzi o śledzenie ruchomych obiektów, wykrywanie twarzy i oka. Jeśli planujesz fotografować sport, dzieci czy zwierzęta, może to być duży plus. Są też zazwyczaj lepsze w trybie wideo.
- Cicha praca: Dzięki migawce elektronicznej, wiele bezlusterkowców może pracować całkowicie bezgłośnie. To nieocenione w sytuacjach, gdzie hałas migawki jest niepożądany, np. podczas fotografowania uroczystości czy dzikiej przyrody.
- Lepsze możliwości wideo: Jeśli wideo jest dla Ciebie równie ważne jak zdjęcia, bezlusterkowce często oferują bardziej zaawansowane funkcje, takie jak nagrywanie w 4K bez przycięcia, zaawansowane profile kolorystyczne czy lepsza stabilizacja obrazu.
Nie daj się specyfikacjom: Co naprawdę liczy się w lustrzance dla początkującego?
Kiedy przeglądasz specyfikacje aparatów, łatwo jest pogubić się w gąszczu cyferek i skrótów. Megapiksele, ISO, punkty AF to wszystko może brzmieć onieśmielająco. Moje doświadczenie pokazuje, że dla początkującego fotografa nie wszystkie parametry są równie ważne. Ba, niektóre mogą być wręcz mylące! Skupmy się na tym, co naprawdę ma znaczenie, gdy wybierasz swoją pierwszą lustrzankę.
Matryca APS-C vs Pełna Klatka: Dlaczego na start nie potrzebujesz tej drugiej
To jeden z najczęstszych dylematów. Matryca to serce aparatu, odpowiadająca za jakość obrazu. Wyróżniamy głównie dwa typy: APS-C (tzw. crop) i pełną klatkę (full frame). Pełna klatka to większa matryca, która teoretycznie oferuje lepszą jakość obrazu, szczególnie w słabym świetle i pozwala na uzyskanie płytszej głębi ostrości. Jednak dla początkujących, matryca APS-C jest w zupełności wystarczająca i stanowi optymalny kompromis między jakością obrazu a ceną aparatu i obiektywów. Obiektywy do pełnej klatki są znacznie droższe i większe. Zaufaj mi, na początku różnica w jakości obrazu będzie dla Ciebie niezauważalna, a dodatkowe koszty i waga sprzętu mogą tylko zniechęcić. Pełna klatka to opcja dla bardziej świadomych użytkowników, zwykle na późniejszym etapie, gdy już wiesz, czego potrzebujesz.Autofokus, czyli jak robić ostre zdjęcia proste wyjaśnienie dla początkujących
Autofokus (AF) to system, który odpowiada za automatyczne ustawianie ostrości na wybranym punkcie. Jest to absolutnie kluczowe dla uzyskania ostrych zdjęć. Liczba punktów AF w lustrzance jest ważna, zwłaszcza jeśli planujesz fotografować ruchome obiekty. Im więcej punktów, tym większa precyzja i szybkość śledzenia. Jednak dla amatora, który dopiero zaczyna, podstawowe systemy z 9-11 punktami AF są na start w zupełności wystarczające. Pozwolą Ci komfortowo ustawiać ostrość w większości typowych sytuacji. Nie musisz od razu celować w aparaty z 45 czy 61 punktami te zaawansowane systemy przydają się głównie w bardzo dynamicznej fotografii sportowej czy przyrodniczej.
Megapiksele to nie wszystko: Na co naprawdę wpływa rozdzielczość?
To chyba największy mit w świecie fotografii że "więcej megapikseli zawsze oznacza lepiej". Nic bardziej mylnego! Rozdzielczość matrycy (liczba megapikseli) wpływa głównie na to, jak duże wydruki możesz zrobić bez utraty szczegółów oraz na ile możesz kadrować zdjęcie. Dla większości zastosowań amatorskich zdjęć do internetu, udostępniania w mediach społecznościowych, czy nawet małych wydruków do albumu obecne standardy (np. 18-24 MPix w lustrzankach APS-C) są więcej niż wystarczające. Aparat z 18 MPix potrafi zrobić równie piękne zdjęcie co ten z 45 MPix, jeśli tylko wiesz, jak go używać. Zamiast gonić za cyferkami, skup się na innych aspektach, które mają większy wpływ na jakość Twoich zdjęć.
Ergonomia i ekran dotykowy: Dlaczego wygoda jest ważniejsza niż cyferki
Pamiętaj, że aparat to narzędzie, które będziesz trzymać w rękach przez wiele godzin. Dlatego ergonomia i wygoda obsługi są niezwykle ważne. Aparat musi dobrze leżeć w dłoni, a wszystkie przyciski i pokrętła powinny być intuicyjnie rozmieszczone. Jeśli aparat jest niewygodny, szybko się zniechęcisz. Warto zwrócić uwagę na aparaty z intuicyjnym menu, a niektóre modele (np. Nikon D3500) oferują nawet tryby przewodnika, które krok po kroku uczą podstaw fotografii. Ogromnym plusem jest również odchylany i dotykowy ekran. Ułatwia on fotografowanie z nietypowych perspektyw (np. z poziomu ziemi czy nad głowami tłumu) oraz szybkie zmienianie ustawień. To udogodnienie, które naprawdę przyspiesza naukę i sprawia, że fotografowanie staje się przyjemniejsze.

Sprawdzone lustrzanki na start: Modele, które nie zrujnują Twojego portfela
Przejdźmy do konkretów! Skoro już wiesz, na co zwracać uwagę, pora na rekomendacje. Poniżej przedstawię modele lustrzanek, które moim zdaniem są świetnym wyborem na początek zarówno te, które wciąż można znaleźć jako nowe, jak i te, które królują na rynku wtórnym. Pamiętaj, że celujemy w sprzęt, który pozwoli Ci uczyć się i rozwijać bez nadwyrężania budżetu.
Kategoria "Najlepszy stosunek ceny do jakości": Canon EOS 250D i Nikon D5600
Jeśli szukasz nowego aparatu, który posłuży Ci przez lata i oferuje świetny stosunek ceny do jakości, te dwa modele to prawdziwi królowie segmentu amatorskiego. Canon EOS 250D to niezwykle lekki aparat, który doskonale leży w dłoni. Posiada odchylany, dotykowy ekran, co jest ogromnym udogodnieniem, zwłaszcza przy nagrywaniu wideo czy fotografowaniu z nietypowych perspektyw. Jest bardzo intuicyjny w obsłudze i świetnie nadaje się do nauki. Z kolei Nikon D5600 to klasyk dla początkujących, chwalony za nieco lepszy system autofokusa niż jego bezpośredni konkurenci oraz również za odchylany ekran. Oba aparaty oferują doskonałą jakość zdjęć, są solidne i pozwolą Ci rozwinąć skrzydła w fotografii.
Kategoria "Maksimum efektu przy minimum kosztów": Canon EOS 2000D
Dla osób z bardzo ograniczonym budżetem, które chcą wejść w świat lustrzanek, Canon EOS 2000D (lub starszy 4000D, jeśli znajdziesz) to strzał w dziesiątkę. Jest to najbardziej budżetowa opcja w ofercie Canona, która mimo swojej prostoty, oferuje dobrą jakość obrazu. Nie znajdziesz tu dotykowego ekranu czy zaawansowanego AF, ale dostaniesz solidny korpus z matrycą APS-C, który pozwoli Ci robić świetne zdjęcia i nauczyć się podstaw. To idealny wybór, jeśli chcesz wydać jak najmniej na sam korpus, by móc zainwestować w lepszy obiektyw.
Kategoria "Pancerny sprzęt do zadań w terenie": Pentax K-70
Jeśli Twoja pasja to fotografia plenerowa, górska czy po prostu planujesz fotografować w trudniejszych warunkach pogodowych, Pentax K-70 to unikalna propozycja. Wyróżnia się on przede wszystkim uszczelnionym korpusem, co oznacza, że jest odporny na zachlapania, kurz i niskie temperatury. Dodatkowo posiada stabilizację matrycy, co jest rzadkością w lustrzankach APS-C i pozwala na uzyskanie ostrzejszych zdjęć przy dłuższych czasach naświetlania. To sprawia, że jest to doskonały wybór dla osób, które cenią sobie wytrzymałość i niezawodność sprzętu w każdych warunkach.
Używana lustrzanka: Jak oszczędzić i zyskać więcej?
Rynek wtórny to prawdziwa "tajna broń" w walce z wysokimi cenami nowego sprzętu. Jeśli jesteś początkującym fotografem, to właśnie tutaj możesz znaleźć prawdziwe perełki, które pozwolą Ci wejść na wyższy poziom bez rujnowania portfela. Sam często polecam moim znajomym, aby na początek rozważyli zakup używanego sprzętu. To po prostu ma sens!
Dlaczego używana lustrzanka to genialny pomysł na start?
Z mojego doświadczenia wynika, że zakup używanej lustrzanki ma mnóstwo zalet, zwłaszcza dla kogoś, kto dopiero zaczyna:
- Znacznie niższa cena: To oczywiste. Za cenę nowego aparatu amatorskiego możesz kupić znacznie bardziej zaawansowany korpus używany, który oferuje lepszą jakość wykonania, szybszy AF czy więcej funkcji.
- Możliwość zakupu bardziej zaawansowanego korpusu: Jak wspomniałem, rynek wtórny pozwala na dostęp do modeli, które jako nowe byłyby poza Twoim budżetem. Dzięki temu możesz od razu zacząć z aparatem, który ma większy potencjał rozwoju.
- Dostęp do ogromnej liczby przystępnych cenowo obiektywów: To chyba największa zaleta. Systemy Canon EF/EF-S i Nikon F mają za sobą lata rozwoju. Na rynku wtórnym znajdziesz tysiące obiektywów od tanich "kitów" po profesjonalne "stałki" w cenach, o których nowe obiektywy do bezlusterkowców mogą tylko pomarzyć.
- Mniejsze ryzyko "przepłacenia": Jeśli okaże się, że fotografia to jednak nie Twoja bajka, łatwiej będzie sprzedać używany sprzęt bez dużej straty finansowej.
Na co uważać, kupując aparat z drugiej ręki (przebieg migawki i inne pułapki)
Kupowanie używanego sprzętu wymaga jednak ostrożności. Oto proces, który zawsze polecam, aby uniknąć rozczarowań:
- Sprawdź przebieg migawki: Migawka ma określoną żywotność (np. 100 000-200 000 cykli). Istnieją strony internetowe, które po wgraniu zdjęcia z aparatu pokażą jego przebieg. Im niższy, tym lepiej.
- Dokładnie obejrzyj korpus: Szukaj śladów upadków, pęknięć, głębokich rys. Drobne otarcia to normalne, ale poważne uszkodzenia mogą świadczyć o złym traktowaniu sprzętu.
- Przetestuj wszystkie funkcje: Zrób kilka zdjęć, nagraj krótki film, sprawdź wszystkie przyciski, pokrętła, lampę błyskową, działanie autofokusa (czy ostrzy szybko i celnie), czy ekran działa poprawnie.
- Sprawdź matrycę: Zrób zdjęcie białej ściany przy wysokiej przysłonie (np. f/22) i niskim ISO. Powiększ je na komputerze i poszukaj ciemnych kropek to mogą być zabrudzenia lub (co gorsza) martwe piksele.
- Obejrzyj optykę obiektywu: Sprawdź przednią i tylną soczewkę pod kątem rys, grzyba (charakterystyczne pajęczyny w środku obiektywu) i kurzu. Drobinki kurzu to norma, ale grzyb i głębokie rysy dyskwalifikują obiektyw.
- Zapytaj o historię: Jeśli to możliwe, dowiedz się, jak aparat był używany, czy był serwisowany, czy sprzedawca jest jego pierwszym właścicielem.
Używane perełki, które wciąż deklasują nowy sprzęt: Canon 80D i Nikon D7200
Jeśli szukasz czegoś więcej niż podstawowego modelu, ale nadal w przystępnej cenie, na rynku wtórnym znajdziesz prawdziwe legendy. Canon EOS 80D to bardziej zaawansowany korpus z szybkim i precyzyjnym systemem autofokusa, świetną ergonomią i odchylanym ekranem. To aparat, który sprawdzi się w wielu sytuacjach i pozwoli Ci na duży rozwój. Podobnie Nikon D7200, uważany za legendarny model w segmencie APS-C. Jest bardzo solidny, oferuje doskonałą jakość zdjęć, ma dwa sloty na karty pamięci i rozbudowane możliwości. Oba te modele, choć już nie najnowsze, wciąż deklasują wiele nowych aparatów amatorskich pod względem możliwości i jakości wykonania. Jeśli masz nieco większy budżet i chcesz wejść w świat pełnej klatki, warto rozejrzeć się za używanymi Canon EOS 6D Mark II lub Nikon D610 to popularne i sprawdzone opcje.Masz już aparat? Czas na pierwsze kroki w fotografii!
Gratulacje! Jeśli udało Ci się wybrać i kupić swoją pierwszą lustrzankę, to najtrudniejsza część za Tobą. Teraz zaczyna się prawdziwa zabawa nauka i praktyka. Pamiętaj, że sam aparat to tylko narzędzie. To Ty tworzysz zdjęcia, a kluczem do sukcesu jest zrozumienie, jak działa Twój sprzęt i jak wykorzystać jego możliwości. Nie daj się zwieść wrażeniu, że potrzebujesz od razu dziesiątek obiektywów i akcesoriów. Zacznij prosto, a efekty przyjdą same.
Obiektyw kitowy 18-55 mm: Jak wycisnąć z niego 100% możliwości?
Standardowy obiektyw kitowy 18-55 mm, który zazwyczaj jest dołączany do lustrzanki, często jest niedoceniany. Wielu uważa go za "słaby" i szybko chce go wymienić. Tymczasem to doskonałe narzędzie do nauki podstawowych zasad kompozycji i perspektywy. Pozwala na szeroki kąt widzenia (18 mm) do krajobrazów i nieco węższy (55 mm) do portretów czy detali. Oto jak efektywnie go wykorzystać:
- Eksperymentuj z ogniskową: Zobacz, jak zmienia się perspektywa i kompozycja, gdy przechodzisz od 18 mm do 55 mm.
- Ucz się kadrowania: Obiektyw kitowy zmusza do myślenia o kompozycji, ponieważ nie oferuje ekstremalnych możliwości rozmycia tła.
- Poznaj swoje ograniczenia: Zrozumienie, czego nie możesz zrobić z obiektywem kitowym, pomoże Ci świadomie wybrać kolejny obiektyw.
- Ćwicz w dobrym świetle: Obiektyw kitowy najlepiej sprawdza się w jasnych warunkach. Wykorzystaj to do nauki ekspozycji.
Magia rozmytego tła: Dlaczego obiektyw 50 mm f/1.8 to Twój kolejny zakup
Jeśli marzysz o zdjęciach z pięknie rozmytym tłem (tzw. bokeh), obiektyw stałoogniskowy 50 mm f/1.8 (zwany często "portretówką" lub "plastikową pięćdziesiątką") to absolutny must-have i zazwyczaj Twój kolejny zakup. Jest niesamowicie przystępny cenowo (można go kupić już za kilkaset złotych, a używany jeszcze taniej) i oferuje bardzo jasną przysłonę (f/1.8). Dzięki niej możesz uzyskać płytką głębię ostrości, co sprawi, że Twoje portrety czy zdjęcia detali będą wyglądać niezwykle profesjonalnie. Co więcej, obiektyw stałoogniskowy zmusza do myślenia o kompozycji i pracy ze światłem, ponieważ nie możesz zmieniać ogniskowej musisz "zoomować nogami". To doskonała lekcja fotografii, która szybko przeniesie Twoje umiejętności na wyższy poziom.
Niezbędne akcesoria, które naprawdę się przydadzą (i te, które możesz sobie darować)
Nie daj się wciągnąć w spiralę kupowania wszystkiego, co tylko znajdziesz w sklepie fotograficznym. Na początek potrzebujesz naprawdę niewiele. Oto moja lista:
Niezbędne akcesoria
- Dodatkowa bateria: Nic tak nie frustruje jak rozładowany aparat w kluczowym momencie. Jedna dodatkowa bateria to absolutne minimum.
- Szybka karta pamięci (minimum 2 sztuki): Wybierz kartę o odpowiedniej prędkości (klasa 10 lub U3) i pojemności (np. 32-64 GB). Posiadanie dwóch kart to zabezpieczenie na wypadek awarii jednej z nich.
- Torba lub plecak do ochrony sprzętu: Musisz bezpiecznie transportować swój aparat. Wybierz coś wygodnego i dobrze chroniącego przed uderzeniami i wilgocią.
- Ściereczka z mikrofibry: Do czyszczenia obiektywu i ekranu.
Opcjonalne akcesoria
- Statyw: Przyda się do zdjęć nocnych, długich ekspozycji czy autoportretów. Na początek nie musi być to drogi model.
- Filtry (np. polaryzacyjny): Filtr polaryzacyjny redukuje odblaski i nasyca kolory, szczególnie przydatny w fotografii krajobrazowej.
- Zestaw do czyszczenia matrycy: Dopiero gdy zauważysz uporczywe plamki na zdjęciach, ale na początku lepiej oddać aparat do serwisu.
- Zewnętrzna lampa błyskowa: Jeśli planujesz fotografować w trudnych warunkach oświetleniowych, ale na początek wbudowana lampa wystarczy.
Wybór lustrzanki: Jak rozpalić swoją pasję do zdjęć?
Dotarliśmy do końca naszej podróży po świecie lustrzanek dla początkujących. Mam nadzieję, że ten przewodnik rozwiał Twoje wątpliwości i pomógł Ci poczuć się pewniej w podjęciu decyzji. Pamiętaj, że najważniejsze jest to, aby aparat był dla Ciebie narzędziem do wyrażania siebie i rozwijania pasji, a nie źródłem frustracji.
Ściągawka decyzyjna: 3 ścieżki wyboru dopasowane do Twoich potrzeb
Aby ułatwić Ci ostateczny wybór, podsumujmy nasze rekomendacje w trzech prostych ścieżkach:
- Opcja budżetowa (do 1500 zł): Szukaj używanych modeli takich jak Canon EOS 80D lub Nikon D7200. To zaawansowane korpusy, które zapewnią Ci świetne możliwości na lata. Do tego obiektyw kitowy 18-55 mm i koniecznie dokup używaną "pięćdziesiątkę" 50 mm f/1.8.
- Najlepszy stosunek ceny do jakości (2000-3000 zł): Postaw na nowy Canon EOS 250D lub Nikon D5600 z obiektywem kitowym. To nowoczesne, intuicyjne aparaty, które idealnie nadają się do nauki i codziennego użytkowania. W tym budżecie zmieści się też obiektyw 50 mm f/1.8.
- Dla ambitnych z większym budżetem (3000-4500 zł): Rozważ używany korpus pełnoklatkowy, np. Canon EOS 6D Mark II lub Nikon D610. To już wejście w świat profesjonalnej fotografii, ale pamiętaj, że obiektywy do pełnej klatki są droższe. Alternatywnie, za tę kwotę możesz kupić nowy, zaawansowany bezlusterkowiec, jeśli jego zalety bardziej odpowiadają Twoim potrzebom.
Przeczytaj również: Pierwsza lustrzanka cyfrowa: Jak wybrać i nie żałować?
Ostatnia rada: Pamiętaj, że najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie
Niezależnie od tego, jaką lustrzankę wybierzesz, pamiętaj o jednej kluczowej zasadzie: najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie. Nawet najdroższy i najbardziej zaawansowany sprzęt nie zrobi za Ciebie zdjęcia, jeśli będzie leżał w szafie. Wyjdź, eksperymentuj, ucz się na błędach i ciesz się każdą chwilą spędzoną z aparatem. To praktyka, pasja i umiejętność korzystania ze sprzętu, a nie sam sprzęt, sprawią, że Twoje zdjęcia będą wyjątkowe.